Czerwiec 2026

Dyrektywa o jawności wynagrodzeń wchodzi w życie.
Czy Twój biznes jest gotowy?

Sprawdź pakiety wdrożeń →


Czerwiec 2026

Dyrektywa o jawności wynagrodzeń wchodzi w życie.

Czy Twój biznes jest gotowy?



Sprawdź pakiety wdrożeń →

Jak zostałam vibe-codingową hazardzistką

przez Gosia Skorwider | cze 26, 2026 | Myśli

Poniższy tekst nie jest technologiczną analizą nowej aplikacji. To raczej anatomia mojego (i jak się okazuje, nie tylko mojego) najnowszego uzależnienia, opowiedziana przez pryzmat niedojedzonych kolacji i zignorowanych powiadomień choćby, tych, przypominających o "dziennych krokach".

Od kilku dni po sieci krąży screen z dyskusji. Ktoś na Reddicie pyta nieśmiało: "Czy ktoś jeszcze woli rozmawiać z Claude (AI) niż grać w gry? Od 30 lat byłem graczem, ale teraz to AI wydaje się lepszą wersją gry. Tworzę coś, jestem produktywny i nagle gry straciły swój urok" - dodaje ekspert technologiczny na LinkedIn, kwitując: "Vibe-coding is the new gaming".

Złapałam się na tym, że czytając to, bezwiednie kiwałam głową do monitora. Sama "gram" tak od tygodni. Całymi dniami i, co gorsza, nocami.

W tej nowej grze nie ratuję księżniczki i nie odblokowuję ukrytych poziomów. Zdobywam kolejne „plansze” i wirtualne odznaki, przyznawane sobie samej za nowe funkcjonalności, strony i kod, o którym jeszcze wczoraj nie miałam zielonego pojęcia. Z każdym poprawnie zinterpretowanym przez AI promptem, z każdym ożywionym elementem, uderza mnie tak potężna dawka dopaminy, że tradycyjne gry to przeszłość.

Nagroda w postaci efektów tu i teraz obezwładnia i każe sięgać po więcej, i więcej. Kosztem snu i innych podstawowych funkcji życiowych. Zjem później. Kroki? Przejdę się jutro. Kino? Nie, szkoda czasu, przecież w te trzy godziny mogę "postawić" kolejny, nowy serwis.

Jeśli myślicie, że to tylko moje fanaberie, to podrzucam dane, bo jak zawsze lubię się skonfrontować z tym jak bardzo jestem normalna bądź nie, jak to się nazywa i na ile jestem trendzie lub poza 🙂
Najnowsze dane z psychologii cyfrowej wyciągają ten mechanizm na światło dzienne. Termin "Vibe-coding", ukuty został w zeszłym roku przez badacza Andreja Karpathy'ego, To programowanie przez "wibracje", opisywanie intencji maszynie, bez pisania linijek kodu.

Jaka jest psychologiczna diagnoza?
Naukowcy nazywają to, w co właśnie wpadliśmy, "Efektem Jednorękiego Bandyty". Ten nowy sport światowy opiera się na ekstremalnie krótkiej pętli zwrotnej. Piszesz prompt, czekasz trzy sekundy i... bum – masz wygraną (albo błąd, który zaraz każesz maszynie naprawić - woda na młyn, czyż nie!?). To tzw. zmienny współczynnik wzmocnienia – dokładnie ten sam mechanizm, który uzależnia hazardzistów.

Co więcej, badacze zauważyli, że pracując w ten sposób, wpadamy w „Mroczny Trans". To stan hiper-skupienia, w którym generowanie kolejnych wyników staje się celem samym w sobie, a my jesteśmy odcięci od sygnałów wysyłanych przez własne ciało. Jak pokazują analizy rynkowe, coraz większy odsetek specjalistów porzuca tradycyjne hobby i gry wideo. Dopamina płynąca z budowania czegoś „pożytecznego”, jest znacznie silniejsza niż ta z przejścia misji w GTA 6.


Nigdy nie grałam w gry wideo. Zawsze uważałam to za bezsensowne pożeracze czasu, i to pomimo tych wszystkich opowieści o "rozwoju refleksu" i rzekomym "dobrym wpływie na strategiczne myślenie".

Ale tu jest zupełnie inaczej. Tu mam 100% efektywności. To, jak szybko osiągniesz postawione sobie cele, zależy tylko od Ciebie.
No i od… tokenów. Bo te, niestety, często się kończą. Zawsze w złym momencie, bo nigdy nie ma dobrego.
Nie tylko ja, mam już swoje rozwiązania jak to obejść, rozwiązań jest wiele - i za to także, już mamy kolejną odznakę.

Chciałabym móc powiedzieć, że moje uzależnienie jest po prostu "lepsze" niż graczy komputerowych czy bywalców kasyn. W końcu ja tu coś faktycznie wytwarzam, co ma rynkową wartość i co się sprzedaje. Więc chyba przyznacie mi rację, że to choć trochę usprawiedliwia fakt, że zostałam vibe-codingową hazardzistką?

Źródła: Analizy Digital Psychology (2025/2026), pojęcie "Vibe Coding" (Andrej Karpathy).